We Wrocławiu brakuje tysięcy ludzi do pracy

http://www.gazetawroclawska.pl/strefa-biznesu/a/we-wroclawiu-brakuje-tysiecy-ludzi-do-pracy,10755174/

foto

Tych fachowców brakuje na Dolnym Śląsku:
betoniarze i zbrojarze, blacharze samochodowi, brukarze, cieśle i stolarze budowlani, cukiernicy, dekarze i blacharze budowlani, fryzjerzy i graficy komputerowi, hydraulicy, inżynierowie budownictwa, inżynierowie mechanicy, kierowcy autobusów, kierowcy ciągnika siodłowego, kierowcy samochodu ciężarowego, kierownicy budowy, krawcy i pracownicy produkcji odzieży, kucharze, lakiernicy samochodowi, monterzy instalacji budowlanych, murarze, nauczyciele języków obcych, lektorzy, nauczyciele praktycznej nauki zawodu, nauczyciele przedmiotów zawodowych, operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych, operatorzy obrabiarek skrawających, opiekunowie osoby starszej lub niepełnosprawnej, piekarze, pracownicy produkcyjni, programiści i administratorzy stron internetowych, przedstawiciele handlowi, samodzielni księgowi, spawacze metodą MIG/MAG, spawacze metodą TIG, specjaliści automatyki i robotyki, spedytorzy i logistycy, szefowie kuchni, ślusarze, tynkarze.

Tych fachowców jest na Dolnym Śląsku za dużo:
ekonomiści, operatorzy maszyn włókienniczych, pedagodzy, politolodzy, historycy i filozofowie, pracownicy biur podróży i organizatorzy obsługi turystycznej, rolnicy i hodowcy, specjaliści technologii żywności i żywienia, technicy budownictwa, technicy mechanicy, specjaliści od bezpieczeństwa narodowego.

Tych fachowców jest we Wrocławiu za dużo:
biologów, biotechnologów, biochemików, inżynierów chemików i chemików, inżynierów inżynierii środowiska, politologów, historyków i filozofów, specjalistów ochrony środowiska, specjalistów rolnictwa i leśnictwa, specjalistów technologii żywności i żywienia.

źródło: Gazeta Wrocławska